SoloMotoriStorie in movimento
News

Skrzyżowanie w Jabłonnie – najgroźniejsze w Polsce. Za jeden przejazd nawet 45 punktów karnych

Skrzyżowanie w Jabłonnie w Polsce jest uważane za najgroźniejsze. Kierowcy mogą stracić nawet 45 punktów karnych za jeden przejazd.

Kierowcy zatrzymują się przed skrzyżowaniem w Jabłonnie, z dala od sygnalizatorów, z dala od kamer
Kierowcy zatrzymują się przed skrzyżowaniem w Jabłonnie, z dala od sygnalizatorów, z dala od kamer

Skrzyżowanie w Jabłonnie – najgroźniejsze w Polsce

Skrzyżowanie w Jabłonnie, znane jako Rondo Biskupów Płockich, zostało uznane za jedno z najgroźniejszych w Polsce. Kierowcy, którzy przejeżdżają przez to miejsce, mogą stracić nawet 45 punktów karnych za jeden przejazd. W praktyce wystarczy minąć na rondzie dwa sygnalizatory nadające czerwony sygnał, by zgromadzić 30 punktów karnych i przekroczyć obowiązujący limit. W efekcie jeden niefortunny przejazd może kosztować kierowcę od 1000 do nawet 1500 zł, w zależności od liczby miniętych sygnalizatorów. System Red Light nie jest oznakowany, co prowadzi do nieprzewidzianych sytuacji. Kierowcy nie zawsze mają świadomość, że w pobliżu są kamery, które automatycznie rejestrują przejazdy na czerwonym świetle. W efekcie kierowca staje przed niełatwym wyborem. Z jednej strony nigdy nie ma pewności, jak długo potrwa żółte światło, więc najbezpieczniej jest od razu hamować. Z drugiej strony pozostaje pytanie, czy kierowca jadący za nami nie postanowi właśnie “przecisnąć się” na żółtym, ryzykując spotkanie z naszym zderzakiem.

System Red Light i jego wpływ na bezpieczeństwo

System Red Light, który działa na skrzyżowaniu w Jabłonnie, jest częścią zautomatyzowanego systemu Neuro Car 3 Terminal RL. Jego działanie opiera się na współpracy kilku urządzeń, w tym kamery, które monitorują sygnalizator, identyfikują pojazd i odczytują jego numer rejestracyjny. W praktyce kierowcy nie zawsze są przyzwyczajeni do tego systemu, co prowadzi do nieprzewidzianych sytuacji. Wiele kierowców zaznacza, że nie spodziewają się krótkiego czasu wyświetlania światła żółtego, gwałtownych reakcji innych uczestników ruchu, a w skrajnym przypadku także późniejszej korespondencji z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego (GITD).

Brak oznakowania systemu Red Light może wpływać na bezpieczeństwo ruchu drogowego. W przepisach zapisano, że Minister właściwy do spraw transportu powinien określić sposób oznakowania stacjonarnych urządzeń rejestrujących. Systemy służące do rejestrowania przejazdów na czerwonym świetle zostały jednak potraktowane inaczej. W przeciwieństwie do fotoradarów czy odcinkowych pomiarów prędkości, nie są one poprzedzone żadnymi znakami informacyjnymi. Kierowcy nie znajdą więc przy nich tablic ostrzegających o nadzorze, chociaż właśnie takie oznakowanie mogłoby, przynajmniej w niektórych lokalizacjach, dodatkowo wpływać na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Przyczyny i konsekwencje systemu Red Light

Wysoka liczba punktów karnych i mandatów wynika z faktu, że system Red Light rejestruje każdy przejazd na czerwonym świetle jako osobne naruszenie przepisów. W praktyce oznacza to dwa mandaty przy jeździe na wprost i nawet trzy podczas skrętu w lewo. Do każdego z nich przypisywane są również osobne punkty karne. Takie podejście budzi wątpliwości części kierowców. Jeden z nich odmówił przyjęcia dwóch mandatów, argumentując, że chodzi o jedno wykroczenie popełnione na jednym skrzyżowaniu. Początkowo jego argumentację podzielił sąd rejonowy, ale ostatecznie sprawa zakończyła się inaczej. Sąd odwoławczy uznał, że system zarejestrował dwa odrębne naruszenia przepisów, ponieważ doszło do nich w różnych momentach, choć dzieliła je zaledwie sekunda.

Kierowcy nie zawsze są przyzwyczajeni do systemu Red Light. Wiele z nich zaznacza, że nie spodziewają się krótkiego czasu wyświetlania światła żółtego, gwałtownych reakcji innych uczestników ruchu, a w skrajnym przypadku także późniejszej korespondencji z Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego (GITD). W efekcie kierowca staje przed niełatwym wyborem. Z jednej strony nigdy nie ma pewności, jak długo potrwa żółte światło, więc najbezpieczniej jest od razu hamować. Z drugiej strony pozostaje pytanie, czy kierowca jadący za nami nie postanowi właśnie “przecisnąć się” na żółtym, ryzykując spotkanie z naszym zderzakiem.

Propozycje i perspektywy

Kierowcy od lat podpowiadają, jak można zwiększyć